Jesteś tutaj
Home > Biznes i Pasja > Pozytywnie zakręcona Wiedźma

Pozytywnie zakręcona Wiedźma

Bohaterką dzisiejszego wywiadu jest Kamila Wasiak – niezwykle utalentowana osoba. Kama ma tak pozytywną energię w głosie, że można Jej słuchać godzinami. Jest niezależna, przebojowa, śliczna. To kobieta z pasją, kobieta spełniona. Jej żywiołem jest praca z ludźmi. Jest kreatywna, inteligentna i świadoma tego, że najlepszy pomysł potrafi wpaść do głowy podczas codziennych, czasem banalnych czynności.

Redakcja: Kama, wytłumacz nam, o co chodzi z tą wiedźmą? Czy mam się Ciebie bać?

Kama: Tak mówią na mnie przyjaciele. Dlaczego? Może ze względu na moje zainteresowania i to, czym między innymi się zajmuję? Może dlatego, że wszystkie moje marzenia się spełniają? A mam ich bardzo dużo! Realizują się też rzeczy, które ze śmiechem wypowiadam, bujając w obłokach? Może ze względu na moją niezawodną intuicję?

Redakcja: Z wykształcenia jesteś muzykiem…

Kama: Tak. Jestem muzykiem, wiolonczelistką, muzykoterapeutką, masuję misami, łącze sztukę Feng Shui z dźwiękiem. Po skończeniu akademii muzycznej, pracując już w filharmonii oraz jako pedagog, wciąż szukałam, było mi mało. Czułam, że na tym mój zawód się nie skończy, że muszę robić coś jeszcze, aby się spełniać. Już wcześniej zaczęłam interesować się ekologią, zdrowym stylem życia, sferą duchową, zaczęłam żyć eko, zgodnie z naturą, skończyłam studia z muzykoterapii, zrobiłam kurs masażu dźwiękiem, następnie akademię feng shui.

Redakcja: Wszystkie te działania kręcą się wokół muzyki.

Kama: Tak. Bo ten temat mnie fascynuje, wciąga, pragnę wciąż poznawać i doświadczać się w nim. Po pierwszym masażu dźwiękiem, który sama na sobie doświadczyłam, powiedziałam, że będę kiedyś go wykonywać. Stało się.
Podczas masażu, po tym, jak misy śpiewają, słyszę, które miejsce w ciele jest zablokowane, nad którym należy popracować, aby było zdrowe. Gdy któryś z narządów jest chory lub poprzez złe emocje robią się napięcia w ciele, misa, którą kładę w odpowiednie miejsce na ciele, brzmi krótko lub nieczysto. Oznacza to, że należy skupić się nad danym miejscem, problemem. Jak wiadomo, każdy narząd ma swoje odzwierciedlenie w emocjach i na odwrót.
Kiedy przyjrzymy się ludowym przysłowiom, możemy zobaczyć, że te przysłowia potwierdzają, że tak właśnie się dzieje: leży mi to na wątrobie, mam ścisk żołądka, nie trawię go, zadałeś mi cios w plecy, cios prosto w serce, cios poniżej pasa. Tych sformułowań używamy, by pokazać, jak emocje wpływają na nasze ciało. Terapia poprzez wibrację, bo masaż misami właśnie na tym polega, idealnie wspomaga leczenie ciała i umysłu. Łagodzi napięcia mięśniowe oraz karku, wycisza, relaksuje i uspokaja, wspomaga leczenie bólu kręgosłupa, poprawia krążenie i ciśnienie krwi, wspomaga leczenie migreny, reguluje procesy trawienne, regeneruje komórki i odmładza skórę, wzmacnia układ odpornościowy, wspomaga leczenie bezsenności. Wspomaga pozbycie się wody z organizmu, wspomaga poprawę układu hormonalnego. Podczas sesji łączę też inne techniki z terapii wibracyjnej, np. kamertony, czyli długie mosiężne widełki, które poprzez uderzenie wprowadzają się w wibracje. Następnie postawione na konkretne miejsce na ciele działają jak muzyczna akupunktura.

Redakcja: Pochodzisz z Koszalina. Jak dotarłaś aż do Jeleniej Góry?

Kama: Kocham podróże małe i duże, w związku z tym kilka razy byłam w Karkonoszach i Jeleniej Górze. Za każdym razem, gdy wyjeżdżałam mówiłam: Mogłabym tu mieszkać. Uwaga na to, co się mówi! Bo może się spełnić. W sierpniu 2015 roku wakacje spędziłam w Karkonoszach i Jeleniej Górze. Wracając do Koszalina, pojechałam na Woodstock, by spotkać się ze znajomymi z dawnych lat, którzy na co dzień mieszkają w Anglii. Uwielbiam muzykę klasyczną, etno , bluesa ale wyskakać się też lubię. Był z nimi kolega Miłosz, który na co dzień żył i pracował w Jeleniej Górze. Cztery miesiące później z salonu mieszkania Miłosza patrzyłam sobie na Śnieżkę. Rzuciłam pracę w Koszalinie i kilka miesięcy później urodziłam Gaję.

Redakcja: Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

Kama: Bardzo chciałabym w Jeleniej Górze i okolicach grywać koncerty relaksacyjne i terapeutyczne przy gongu i instrumentach etnicznych, ale nie tylko. Chciałabym tworzyć sesje, na których ludzie razem by grali na instrumentach. Takie oczyszczenie, zrelaksowanie się poprzez grę na instrumentach, nie wymaga umiejętności gry czy zdolności muzycznych, ale działa niezwykle oczyszczająco. Mówi się: „Wykrzycz to! Wytańcz to!” A my byśmy Wygrali to. Planuję sesje dla dorosłych, ale także dla rodzin z dziećmi. Na takim spotkaniu można będzie się pobawić, zrelaksować ze swoimi pociechami. Mam w głowie jeszcze kilka pomysłów, projektów. Nad niektórymi powoli już pracuję, ale nie chcę na razie o nich mówić, aby nie zapeszać.

Redakcja: Twoje marzenia się spełniają, więc życzymy Ci tylko jednego: nie zmieniaj się.

Kama: Dziękuję. Postaram się!

 

 

Tekst: Anrad

Foto: Patrycja Zalewska

Top